8 stycznia 2010
Jacomo de Jacomo Rouge – Głębia i zmysłowość mężczyzny
To była wielka niespodzianka!
I jak często w podobnych sytuacjach – najpierw były intrygujące opinie na różnych portalach. Od tego się zaczęło moje zainteresowanie perfumą marki, o której szczerze mówiąc wcześniej nie słyszałem. Jednak połączenie La Male’a z A*Man’em i 212 Sexy Man – o jakim wspominali internauci było na tyle frapujące, że musiałem spróbować. Próbek nie było, pozostawało więc zaryzykować i kupić od razu cały flakon i to o pojemności 100ml.
Zaryzykowałem…
Otwarcie to całkowite zaskoczenie. No bo czy spodziewalibyście się w wieczorowym, seksownym zapachu w pierwszej nucie – klasyki? I to tej w najlepszym wydaniu, w stronę Sauvage’a?! Ja nie, ale muszę przyznać, że brzmi to dostojnie, męsko i… pięknie. Mięta, cytryna i kardamon, a efekt niezwykle zachęcający, tym bardziej, że przecież to nie może dalej tak pachnieć, więc następuje… Zmiana. I to jaka! Teraz to już rzeczywiście najbliżej do Le Male’a, jest słodko, waniliowo, lekko pudrowo jednak nie tak samo jak w „oryginale”. Warto zauważyć, że już w środkowej nucie mamy typowo męskie, mocne akordy drzewne. To nadaje mocny, męski, ale zmysłowy ton całości. Co ciekawe, w tej części peruma pokazuje bardzo wiele, nie jest linearnie, oprócz słodyczy JPG co chwile dosłownie wyskakuje tu coś nowego co zaskakuje, takie jakby promyki-przebłyski zapachów. Niezwykłe wrażenie. Zejście i kolejne (które to już) zaskoczenie. Tym razem woń staje się jeszcze cieplejsza, głębsza, przypomina A*Mena aczkolwiek tylko w konstrukcji, bo sam zapach jednak jest odrobinę inny. Zmknięcie tej wody trwa bardzo długo, w ogóle jej trwałość jest wielką zaletą przy bogactwie, które oferuje.
Jak podsumować? Hm…
Dawno żadna perfuma nie zaskoczyła mnie tak bardzo jak Jacomo de Jacomo Rouge. Mało znana marka, niedroga a oferująca jakość z najwyższej półki. To zapach niezwykle złożony, bogaty męski i głęboki. Być może nie jest przesadnie oryginalny (to jedyna „wada” jeśli chcieć już jakieś znaleźć), ale to nie przeszkadza, bo naprawdę tym co oferuje potrafi zauroczyć. Raczej wieczorowy, bardzo podoba się paniom, aczkolwiek można próbować przez dzień, ja bym jednak nie rozmieniał na drobne jego konstrukcji, która stanowi spójną całość i stanowi idealne dopełnienie wieczoru. Jak wspomniałem bardzo trwały i wręcz śmiesznie tani (to informacja dla tych, którzy kupują podróbki twierdząc, że oryginalne perfumy są drogie). Jednak na koniec mała uwaga – jeśli zdecydowanie męskie, miejscami wręcz samcze zapędy La Male’a rażą twój nos… to i tak spróbuj Jacomo, być może ta wersja pozwoli ci docenić taką szczególną zmysłowość.
Zdecydowanie polecam!
Nuta umysłu: mięta, cytryna, kardamon
Nuta serca: cyklamen, drzewo sandałowe, konwalia, cedr
Nuta bazy: bób tonka, paczula, piżmo, wanilia, kadzidło, pralinka
Autor: Belor
Ocena:
Zobacz też:
- Głęboki Błękit od Jacomo - 17/05/2010
To już moje drugie spotkanie z zapachem od Jacomo. Poprzedni - „Rouge” był bardzo pozytywną niespodzianką, która zaoferowała naprawdę wiele za bardzo niewiele. Z dużą ciekawością sięgnąłem więc po drugą wodę tej firmy, a mianowicie „Deep Blue”, równocześnie zastanawiają... - Jean Paul Gaultier Le Male – doskonałe uwodzenie - 11/09/2009
Jean Paul Gaultier znany jest ze swoich szokujących kreacji jako projektant. To on ubrał mężczyzn w spódnice ze szkockiej kraty, na jego pokazach występowali mocno wytatuowani panowie i bardzo puszyste panie. Odważny, pomysłowy, preferował luzacki, nieco lekceważący try... - Boucheron Jaipur Homme – Kuchnia, przyprawy i… kreda - 14/01/2010
Zapach to rzecz niezwykle subiektywna. Jak bardzo będziecie się mieli okazję przekonać czytając tę recenzję, bowiem wszędzie gdzie spojrzałem mój wzrok trafiał tylko na zachwyty odnośnie tej perfumy. A moje odczucia są dokładnie odwrotne. Ale do rzeczy. Jaipur Homme Bou... - Deklaracja Cartiera – Bogactwo kontrastów - 18/12/2009
Większość zapachów, które na mnie trafia, nie pochodzi z przypadku. Wcześniej czytam, staram się wyselekcjonować to, co może się spodobać. Oczywiście nie inaczej było z Deklaracją. Opinie w internecie były różne, generalnie bardzo mocno wymieszane. Jak już kiedyś wspomn... - S.T. Dupont pour Homme – Piękno ponadczasowej klasyki - 11/12/2009
I znowuż! Nasze spotkanie było nieco przypadkowe... Zaintrygowany bardzo pozytywnymi recenzjami w internecie, opisami które mówiły o pięknej i uniwersalnej klasyce – zakupiłem próbkę tego perfumu wraz z rzeszą innych i pewnego dnia wylądował on u mnie, a raczej na mnie....



(średnia ocen: 4,30 na 5 max.)



