6 kwietnia 2010
Bulgari Blu pour Homme – I’m blue..?
Moje dotychczasowe spotkania z zapachami marki Bulgari nie wypadły pomyślnie. Wonie te są bardzo ściśle określone. Mydlane, mętne, często mdłe. Przynajmniej mój odbiór jest taki. Blu to zgodnie z nazwą perfum zamknięty w gustownej, prostej butelce zamkniętej eleganckim korkiem, wypełnionej niebieską cieczą. Co nam oferuje ten zapach?
Trudy i znoje.
Otwarcie jest bardzo dziwne. Co by nie powiedzieć imbir, galanga i kardamon przyprawiają o lekki zawrót głowy. Chyba jednak nie jest to do końca pozytywne wrażenie. Jest bowiem bardzo mydlanie, mocno i niezbyt wyraziście, a do tego właśnie dziwnie. Po pierwszych wdechach nie bardzo chciało mi się czekać na kolejną odsłonę, jakoś trudno uwierzyć, że zapach może się zmienić aż tak diametralnie, co by zatrzeć pierwsze odczucie, choć jak uczy doświadczenie (Versace Dreamer i jego drydown) jest to możliwe. Serce przynosi jednak zmianę, na lepsze. Tytoń, miłorząb i jałowiec wyostrzają zapach, a równocześnie nadają mu odrobinę przyjemniejszy aromat, taki intrygujący, aczkolwiek bardzo trudny. Na zejściu większych różnic nie widać, odrobinę „mulaste”, jeśli można użyć takiego słowa.
Hm. Jak to ująć w całość? Spostrzeżenia są mieszane. Z jednej strony zapach nie jest zły, ale bardzo trudny w odbiorze. Z drugiej mam wrażenie, że konstrukcyjnie coś w nim trochę szwankuje, że nie wszystko jest na swoim miejscu. W dłuższej perspektywie czasu męczy.
Dla kogo? Być może dla kogoś, kto będzie umiał go docenić i się w nim rozsmakować. Niezależnie od wieku, choć nie wyobrażam sobie dojrzałego faceta ubranego w „Blu”. Również niezbyt tani, co mu popularności raczej nie przysporzy.
Ja… mimo wszystko odradzam.
Nuty:
Umysł: imbir, galanga, kardamon.
Serce: kwiat tytoniu, miłorząb, jałowiec.
Baza: drewno teakowe, drewno sandałowe, drewno cedrowe, piżmo.
Autor: Belor
Kup perfumy Bulgari Blu pour Homme w perfumerii
»
Ocena:
Zobacz też:
- Chopard pour Homme – Współczesna nijakość w każdym calu - 28/01/2010
... w zasadzie powinno być mililitrze, bo przecież mówimy o wodzie, a nie czym innym, ale niech tak już zostanie. Do rzeczy! Tytuł powinien powiedzieć wam dokładnie wszystko, co trzeba wiedzieć o tym zapachu, żeby jednak dopełnić „recenzenckiego” obowiązku kilka słów na... - Baldessarini Del Mar - 28/04/2010
Kolejny dobry zapach od Baldessarini. I następny tylko dla dojrzałych mężczyzn. Coś w tym jest, jakieś specyficzne ukierunkowanie tej marki na „target”, który jest tak ściśle określone, jednoznaczny. Biorąc do ręki buteleczkę perfum „Del Mar” podskórnie przeczuwasz, że ... - Angel Schlesser Homme – Nowoczesny romantyk - 14/12/2009
Mam wrażenie, że zapachy Angel Schlesser są mocno niedoceniane. To prawda, że nie oferują rewolucji, nietuzinkowości, czy nawet wyjątkowości pod względem samej kompozycji. Niemniej mają przynajmniej dwie zalety, na które warto zwrócić uwagę. Są rzadko spotykane i bardzo... - Baldessarini by Hugo - 22/03/2010
Ta woda z 2002 roku skierowana jest do dojrzały mężczyzn. To zdanie implikuje kilka ciekawych pytań. Co to jest woda dla dojrzałego mężczyzny? Czym się różni od każdej innej? Nie jest łatwo w jednoznaczny sposób udzielić odpowiedzi na tak proste - wydawało by się – pyta... - Versace pour Homme – Szałwii szał - 15/03/2010
Versace mnie zaskakuje. Dosyć niesympatycznie zresztą. Raz wypuszcza takiego „Dreamera”, w którym jest pomysł ale wykonanie psuje cały efekt, innym razem pięknie się rehabilituje i możemy się zawąchiwać w bardzo dobrym „Man”-ie. A tym razem spotkałem się z kolejnym zapa...


(średnia ocen: 4,43 na 5 max.)



