3 lutego 2010
Laura Biagiotti „Aqua di Roma Uomo” – Miasto bez barw
Po cudownej „Romie Uomo” Laury Biagiotti spodziewałem się czegoś równie urzekającego, ale w znacznie lżejszym, codziennym wydaniu. Zapach z „Aqua” w nazwie obliguje do letniej świeżości, czegoś radosnego.
Niestety po zapoznaniu się z wodą i upartym „testowaniu” „aż do skutku” – jedynym efektem tego było skrajne rozczarowanie i pytanie pchające się na usta z nieodpartą siłą: „Jak to? Jak można było „zepsuć” taką markę??!”
A tak:
Otwarcie bardzo typowe – mandarynka, rabarbar i arbuz, czyli cytrus z dużą ilością wody. Mocne ale zupełnie – nic szczególnego. W sercu dochodzi pieprz i gałka muszkatołowa – chętnie używana ostatnio w nowych woniach, ładna, ale bez połączenia z czymś ciekawym niezbyt wyraźna. Pieprz nie wystarczy – dalej marnie. Później drzewa i piżmo, ale to nie zmienia obrazu całości, gdyż zapach ciągnie to, co zaprezentował wcześniej, a nie jest tego wiele. Ogólne wrażenie jest mizerne. Niektórzy narzekają, że pachnie ogórkami – nie przesadzałbym jednak i w tę stronę. Nie jest jakoś szczególnie źle, ba – może się nawet podobać, ale jest wiele znacznie lepszych wód w tym typie, jak chociażby opisywana niedawno na łamach naszego portalu „Aqua di Gio”, czy wodny Versace.
Żeby więc cena była niska – pal licho, można by od biedy kupić, ale… nie jest.
Więc co przemawia na korzyść tej perfumy?
Powiem przewrotnie – podobnie jak w przypadku poważnej „Romy” – piękna butelka w kształcie monumentu.
Szkoda, że tylko tyle.
Nie polecam.
Nuty:
Głowa: mandarynka, rabarbar, arbuz
Serce: gałka muszkatołowa, czarny pieprz
Baza: drzewo gwajakowe, drzewo cedrowe, piżmo
Autor: Belor
Ocena:
Zobacz też:
- Puma Jamaica - 09/04/2010
Po świetnej Pumie i jej wersji męskości (opisywany niedawno „Man”) z przyjemnością sięgnąłem po inny zapach tego producenta, a mianowicie Jamaica. Czy ta woda będzie równie zaskakująca jak poprzednia? Zobaczmy. Otwarcie jest przede wszystkim bardzo dobrze skonstruowane ... - David Beckham Signature for Him – Nowoczesna świeżość i… „męskość” - 07/12/2009
Postaci państwa Beckham nie trzeba chyba przybliżać nikomu. Znany piłkarz i ex-piosenkarka etc etc. Z perspektywy zapachu, czyli mojej obecnej, ważne jest to, że od pewnego czasu pan David, firmuje swoim nazwiskiem perfumy, które ukazują się na rynku co jakiś czas. Miał... - Giorgio Armani Aqua Di Gio – mężczyzna doskonale ubrany - 14/07/2009
Giorgio Armani ubiera mężczyznę kompleksowo. Garnitury, jeansy, koszulki, zegarki, a w końcu kosmetyki z perfumami i wodami toaletowymi dla panów. Mężczyzna może zaufać panu Armaniemu, image nowoczesnego mężczyzny pod marką Armani to styl i klasa. Perfumy, wody po golen... - Mexx Man – Kolorowo&Lajtowo - 26/03/2010
Marka Mexx znana jest z dwóch rzeczy. Po pierwsze jej zapachy są ładne w taki zwyczajny sposób. Niezbyt oryginalne, ale podobają się większości. Po drugie są bardzo nietrwałe i ulotne. Dokładnie te dwie cechy prezentuje opisywany właśnie „Man”. Otwarcie jest ładne właśn... - Mont Blanc „Starwalker” – Duch pośród gwiazd - 22/02/2010
Przyjemnie jest pisać o przyjemnych zapachach. Ładnych, kolorowych, urzekających woniach. Daje to duży komfort i poczucie, że wszystko co powstanie, będzie miało swoje uzasadnienie, odzwierciedlenie w wodzie. A właśnie taki jest gwiezdny piechur. Rozmarzony, subtelny, d...



(średnia ocen: 4,75 na 5 max.)




Odwiedź moją stronę
Marzec 7, 2011
Link
Nie lubię się czepiać, ale swój wywód, z którym się w większości nie zgadzam, zacząłeś od błędu merytorycznego. Aqua di Roma ukazała się na rynku w 1994 r., a Roma w 1995 – więc mimo, że rozumiem o co Ci chodzi, to teoria o „psuciu” submarki to strzał kulą w płot.
Mimo, że nie potrafię wymienić ad hoc nut otwarcia, zamknięcia czy konkretnych składników, to perfumy są moją gigantyczną pasją. Dla mnie z kolei Roma jest drażniąca, nie widzę w tym zapachu ani słońca, ani miasta, ani radości, raczej coś na kształt snu pijanego cukiernika :) Mimo to domyślam się, że dla tysięcy osób ten zapach to niedościgniony ideał. Ton całej „recenzji” jest w formie „tak jest”, a nie „tak uważam” i to mi się bardzo nie spodobało.
Pewnie nie miałbym powyższych zastrzeżeń, gdyby nie fakt, że Aqua jest to jeden z kilku zapachów, który mnie (już dość dawno) urzekł i nie „puścił”. Chyba najlepszy świeżak, na jakie trafiłem. Dla mnie absolutnie ma to coś, połączenie pięknego zapachu i innowacyjności (patrz: rok wypuszczenia na rynek), a takie połączenie to rzadkość.
Stwierdzenie, że np. Acqua di Gio czy do bólu sztampowe Versace Eau Fraiche są ZNACZNIE LEPSZE, to (abstrahując od prawdziwości tego stwierdzenia) jak wmawiać, że kabanos jest gorszy od kiełbasy i kaszanki :)
Pozdrawiam!
Odwiedź moją stronę
Marzec 23, 2011
Link
Przystępując do rozmowy dobrze jest posiadać choć minimalne informacje o przedmiocie, o którym chce się rozmawiać w przeciwnym wypadku wykazuje się zwyczajną ignorancją. Ta wstępna uwaga nie jest przypadkowa, ale wynika z prostego faktu, że już w pierwszym zdaniu popełniłeś dwa błędy merytoryczne. Po pierwsze więc Roma jest zapachem z 1994r a nie 1995, a kolei Aqua wyprodukowana w 2004 – to 10 lat później – i to wyjaśnia tezę o psuciu marki na tyle jednoznacznie,że nie ma potrzeby nić więcej dodawać. Co do wrażeń indywidualnych nt samych zapachów, to oczywiście jest kwestia gustu, a o tym się nie dyskutuje, niemniej raczej bezdyskusyjne jest, że Aqua przeszła bez echa, natomiast Roma jest przez większość znanych mi osób interesujących się perfumami (a także na forach tematycznych itp) odbierana co najmniej pozytywnie. Jakość tego zapachu jest po prostu niepodważalna. Oczywiście, że wymienione di Gio czy eau Fraiche to zapachy nudne i sztampowe (na co zwracałem uwagę w swoich recenzjach), ale mimo to o klasę lepsze od wspomnianej Aqua di Roma. To oczywiście znowuż subiektywne zdanie, ale de gustibus…
A co do wydźwięku opinii, to zawsze wyrażam to co myślę i nie oznacza to, że „tak jest”, ale że „tak myślę” – i nic więcej. Każdy wyrabia sobie sam zdanie. Podsumowując cieszę się, że podoba ci się Aqua – widać trafiła w swoją niszę, życzę również więcej dystansu do siebie i świata :)
Odwiedź moją stronę
Kwiecień 9, 2011
Link
Co do tej złośliwej uwagi o posiadaniu minimalnych informacji (połączonej przewrotnie, z życzeniami dystansu do samego siebie), informacje nt. daty ukazania się na rynku Romy są tutaj: http://it.wikipedia.org/wiki/Roma_%28profumo%29 – 1995 r. A te o Aqua di Roma wziąłem z kilku stron oferujących sprzedaż perfum, chociażby: http://www.ceneo.pl/101833s .
Widziałem też, że jedna ze stron podawała 2004 r., niemniej jednak może jesteś w posiadaniu wiedzy mi nieznanej, jakiejś wielkiej encyklopedii perfum i możesz swobodnie punktować moją niekompetencję :) [taki żart w ramach pracowania nad dystansem do świata]
Resztę sobie wyjaśniliśmy. Pozdrawiam ponownie :)